czwartek, 28 kwietnia 2016

Karting – poczuj się niczym kierowca F1!

Wiele osób w dzieciństwie marzy o karierze kierowcy rajdowego. Jednak jak zdecydowana większość dziecięcych marzeń, także i to najczęściej przegrywa starcie z codzienną rzeczywistością. Wszyscy, którzy choć przez chwilę chcą poczuć się jak kierowca wyścigowy muszą koniecznie spróbować kartingu.

Szybki, elektryzujący sport
Karting czyli inaczej wyścigi gokartów na torach z roku na rok zyskują coraz większe grono fanów wśród amatorów ścigania i motoryzacji w naszym kraju. Praktycznie w każdym większym mieście znajduje się przynajmniej jeden tor kartingowy. Dzieje się tak z kilku powodów, jednym z nich jest wspomniana wcześniej możliwość częściowej realizacji dziecięcych marzeń ale nie tylko. Gokarty to rozrywka inna od pozostałych popularnych czy nawet mainstream’owych form spędzania wolnego czasu.  Poza zastrzykiem adrenaliny – te małe pojazdy w najpopularniejszych wersjach stosowanych na polskich torach osiągają prędkości przekraczające nawet 60km/h – klienci torów dostają możliwość realnej rywalizacji ta zaś tylko dodaje smaczku całej zabawie. Każdy, kto choć  raz miał okazję ścigać się na torze potwierdzi, że nie ma nic lepszego od widoku zostającego z tyłu przeciwnika po udanym manewrze wyprzedzania.

Rozrywka dla każdego
Ten rodzaj sportu motorowego jest ogromnie popularny wśród młodych ludzi. Studenci i osoby w zbliżonym wieku w ten sposób mogą spędzać czas ze znajomymi i przyjaciółmi, a jednocześnie brać udział w prawdziwej rywalizacji połączonej z zastrzykiem adrenaliny podczas jazdy na torze.
Gokarty to rozrywka dla każdego, dlatego wizyta na torze to doskonały wybór na oryginalną randkę, wypad z przyjaciółmi, wieczór panieński czy kawalerski lub imprezę firmową.

Najlepszy wybór w stolicy
Chcąc sprawdzić swoje umiejętności za kierownicą w Warszawie, warto wybrać nowoczesny halowy tor F1Karting. Wśród jego atutów poza lokalizacją - Stara Praga, kilka minut od centrum - należy wymienić ciekawą konfigurację i długość (600m), profesjonalną obsługę i świetnie wyposażony park maszyn. Dodatkowo tor z ulicy Jagiellońskiej posiada długie godziny otwarcia - codziennie do 23:00 i zestaw promocji. Wśród tych ostatnich znajdziemy m.in. specjalną ofertę zniżkową dla studentów posiadających ważną legitymację, happy hours w tygodniu przed 16:00 czy rabat dla fanów firmy z FB. Jeżeli więc szukasz pomysłu na oryginalny prezent urodzinowy, randkę w niecodziennej scenerii lub po prostu chcesz poczuć  się jak kierowcy Formuły 1, koniecznie powinieneś sprawdzić ofertę i możliwości, które daje swoim klientom F1Karting. Dobra zabawa, emocje, adrenalina i rywalizacja gwarantowane!

Szczegóły ofert znajdziecie na: http://f1karting.pl/

środa, 20 kwietnia 2016

Bar Sportowy Agrykola

W jednym, do tego nie przypadkowym i ulubionym przez warszawiaków miejscu, przez całe lato będzie można zagrać we wszystkie możliwe dyscypliny sportu, zmierzyć się z każdym kto podejmie wyzwanie, kibicować i wygrać, ale też zabawić się wieczorem, odpocząć w ciągu dnia, przyjść z dziećmi na koc, albo ze znajomymi na piwo, zorganizować piknik, grilla, potańczyć, ale też zdrowo zjeść, jednym słowem spędzić lato aktywnie i na sportowo. 

Już 13 maja rusza pierwszy w stolicy Bar Sportowy Agrykola. Coś pomiędzy berlińskim Mauerpark, nowojorskim Central Park a wyspą Sziget w Budapeszcie, tylko że w samym centrum Warszawy. To może być hit tego lata.

Pamiętacie Plac Zabaw? Było, minęło. Bar Sportowy (BS) Agrykola stanie właśnie tam. Pomysłodawcy i organizatorzy BS twierdzą, że bar będzie się różnił od wszystkich, jakie do tej pory znaliśmy w Warszawie. Ma też być alternatywą do imprezowego zagłębia nad Wisłą, więc kiedy już się wam znudzą te niekończące się i podobne do siebie spędy w nadwiślańskich klubach, śmiało kierujcie swoje kroki na Agrykolę.

A tam zawsze ma się coś dziać, począwszy od kilku (w planach kilkunastu) zorganizowanych lig sportowych, w których udział będzie mógł wziąć każdy, po koncerty, tańce do rana, pikniki, wyżerki, a nad wszystkim ma się unosić duch sportowej rywalizacji.
Spotkaliśmy się z pomysłodawcami i organizatorami całego zamieszania. Opowiedzieli nam o planach na najbliższe lato.

- Nie masz co robić z kumplami w sobotę? - pyta Stanisław Wardyński z Warsaw Bar Project, m.in. współwłaściciel klubu Karowa 31 - Sprawdzasz, co się dzieje w BS Agrykola. A tam akurat jest np. turniej w siatkówkę. Lubisz siatkę? Idziesz zagrać, albo wygrasz, albo przegrasz, a jak nie masz ochoty grać, to możesz kibicować przy piwku, albo soku ze świeżych owoców - opowiada.
- Założeniem projektu architektonicznego Parku Agrykola, autorstwa podpułkownika Karola Ludwika Agricoli było, że jest to teren typowo rekreacyjno-sportowy - mówi Andrzej Hunzvi, architekt, ale też społecznik i animator kultury odpowiedzialny m.in. za pierwszy sezon nieodżałowanego „Miasta Cypel”. Mówi o sobie, że jest „uwalniaczem” zapomnianych miejsc z potencjałem, które powinny być ogólnodostępne.
- Taką przestrzenią jest Park Agrykola. Tam te historie sportowe krążą od kilkuset lat. Dla przykładu, w czasach zaboru pruskiego w parku rozgrywane były mecze hokeja na trawie, jednak do dziś nikt nie wpadł na  pomysł, żeby się jakoś zorganizować, wyjść z inicjatywą, pokazać: Patrzcie, tu możecie zagrać w bule, frisbee, szachy, cokolwiek - zapala się Andrzej.

- Dlatego postanowiliśmy zorganizować dla warszawiaków m.in. bezpłatne ligi sportowe, np.:  siatkówki, frisbee, badmintona, bule, pingponga, koszykówki, piłki nożnej, biegania na setkę, czy rzutu iPhonem. Kończymy stronę internetową, na której będzie się można w prosty sposób zapisywać do konkretnej ligi, śledzić punktację. Na barze będą tablice wyników, każdy będzie się mógł spróbować z każdym na przykład w biegu na 100 m, pobić jakiś rekord, zawalczyć z aktualnym liderem. Każda liga będzie trwała trzy tygodnie i skończy się wielkim finałem, gdzie przewidujemy naprawdę fajne nagrody. Planujemy też live stream z meczy na fejsie, a na żywo komentatorów w formie stand up. Zadbamy, żeby każdy mecz był widowiskiem, emocji nie zabraknie - opowiada Stanisław.

Jeśli uda im się zrealizować wszystko co założyli, przez całe dwa i pół miesiące lata, tydzień w tydzień rozgrywana będzie inna liga sportowa. W każdą niedzielę mają się odbywać targi sportowe, wymianki używanego sprzętu, nart, desek, wrotek, rowerów itd. Prócz tego na miejscu znajdzie się całosezonowa wypożyczalnia sprzętu sportowego, koszy piknikowych z obrusami, koców. Do współpracy planują też zaprosić trenerów fitness, crossfit, jogi, tai chi, sportów walki itd. A w międzyczasie jest jeszcze Olimpiada i Euro, które też będzie można obejrzeć na wielkim ekranie w Barze Sportowym.

- Będą turnieje w planszówki, w szachy, w domino itd. - kontynuuje Andrzej - Jeśli uda nam się rozwinąć, chcemy zorganizować pierwszy na świecie outdoorowy turniej gier komputerowych...
- To są plany na przyszłość - przerywa Stanisław. - Na początek, zanim lato ruszy pełną parą chcemy stworzy otwartą przestrzeń ze świetną ofertą począwszy od śniadań na trawie, skończywszy na kolacjach o drugiej w nocy. A do tego sport, dużo sportu. Jak byłem mały, z dziadkami często jeździliśmy do parku w Powsinie. Tam co niedzielę były organizowane jakieś skoki w dal, turnieje w piłkę, jakieś tory przeszkód, cuda. Nie wiem, kto to organizował, nie było nagród, ale było super. Strasznie to lubiłem. Dziś mam trzydzieści kilka lat i brakuje mi takiego miejsca w Warszawie. Bar Sportowy Agrykola będzie dla takich jak ja - kończy Stanisław.