wtorek, 27 listopada 2018

Co zobaczyć w Krakowie?


Statystyki mówią, że w ciągu roku do Krakowa zjeżdża ponad 12 milionów turystów, z czego znaczna większość, bo blisko 10 milionów, to wczasowicze z innych regionów Polski. Co jest tak wyjątkowego, że aż tak masowo Polacy udają się w te okolice na urlopy i wycieczki? Kraków od setek lat przyciąga podróżujących swoją historią, zabytkami, widokami. Stolica Małopolski, a kiedyś również Polski, skrywa wiele atrakcyjnych miejsc. Warto więc przed przyjazdem zapoznać się z tymi najważniejszymi, do których warto się wybrać.

Większość turystów, którzy choć raz odwiedzili Kraków, wracają do niego ponownie. Bezlik atrakcji turystycznych gwarantuje, że każdy znajdzie tu coś dla siebie. Nawet jeśli już raz zwiedzało się te okolice, wczasowicze chętnie udają się w te miejsca jeszcze raz, by na nowo cieszyć oko taką malowniczością.

Bogata historia to główny atut okolic Krakowa. Widać to szczególnie spacerując w okolicach Starego Miasta – Drogą Królewską od Barbakanu, przez Rynek aż po Wawel. Do krakowskich miejsc, które każdy turysta musi zobaczyć, należą szczególnie: Kościół Mariacki, Smok Wawelski i Smocza Jama oraz Muzeum Historyczne.

Małopolsja jednak to nie tylko Kraków i jego ścisłe centrum. To także okolice tego miasta. Wiele zabytków historycznych, przyrodniczych czy sakralnych, bogatych ścieżek pieszych czy rowerowych znajduje się właśnie w okolicach Krakowa. Jeżeli cenimy sobie ciszę i spokój z dala od miejskiego zgiełku, warto zatrzymać się w hotelu w okolicach Krakowa: http://www.hotel-lokietek.pl/hotel/noclegi.

Okoliczne miejscowości również przyciągają masę turystów – zarówno podróżujących samemu, jak i z całymi rodzinami. Pod Krakowem znajduje się równie malowniczy Ojców i Dolina Prądnika. Są one znany ze swoich tras turystycznych. Co więcej, dla historii warto przejść się na Zamek Kazimierza Wielkiego z XIV wieku oraz do Kaplicy na Wodzie. Fani przyrodniczych atrakcji powinni koniecznie zobaczyć Jaskinię Ciemną oraz Jaskinię Łokietka. Najważniejsze jest to, że wszystkie te i inne atrakcje leżą na tracie ścieżek rowerowych lub pieszych.

wtorek, 16 października 2018

Nad barem WARMUT otwiera się GRAM - kolejny lokal na Marszałkowskiej 45/49

19 października, pod adresem Marszałkowska 45/49, otworzy się kolejne piętro, gdzie właściciele kompleksu, przygotowali nie jedną, ale aż trzy niespodzianki. Twórcy Nocnego Marketu, Klubu Niebo, restauracji Raj w Niebie i WARMUTu, tym razem zapraszają do baru GRAM. Jak sama nazwa wskazuję, główną rolę w tym miejscu, odegrają automaty, planszówki, darty i inne gry. W sąsiedztwie natomiast znajdować się będą barber shop oraz studio tatuażu. 

Do tej pory w kamienicy na Marszałkowskiej, odbyło się już jedno otwarcie - niespełna dwa miesiące temu oficjalnie przywitaliśmy WARMUT, czyli bar z szeroką selekcją wermutów oraz przekąsek. Wszyscy ci, którzy odwiedzili to miejsce, na pewno zwrócili uwagę na intrygujący napis „Ciąg Dalszy Nastąpi…”, który od dawna zapowiadał, że coś szykuje się na kolejnym piętrze. Właściciele zapowiadają, że już 19 października odkryją zupełnie nową kartę… i to niejedną! 

Nowym miejscem na rozrywkowej mapie Warszawy, będzie GRAM - bar, w którym napijemy się rzemieślniczych piw i innych alkoholi, w otoczeniu maszyn z grami, dartów, planszówek i innych atrakcji. Goście będą mieli możliwość sprawdzić się w grach, które największą popularność utrzymywały w latach 70 i 80. Wśród gier Arcade znajdą się takie klasyki jak Pac-Man, Space Invaders czy Pinball. GRAM, wnętrzem i klimatem nawiązywać będzie do czasów, w których powstawały wymienione gry, tym samym przyjmując charakter retro i vintage. Pojawi się również kilka wyrazistych elementów cyrkowych. 


Na tym samym piętrze, w bliskim sąsiedztwie z Gramem, znajdować będzie się The Urban Beard Barber Shop, z największą jak do tej pory ilością stanowisk (aż sześć!) i z bogatym asortymentem kosmetyków do pielęgnacji brody i włosów. Wnętrza ozdobi cyrkowy mural, wykonany przez ilustratora Krystiana Ścigalskiego, znanego pod pseudonimem Why-Duck. Natomiast zaraz obok usłyszeć będzie można maszynkę tatuatorską, której dźwięk dobiegnie do nas z The Urban Beard Tattoo - studia tatuaży, gdzie rotacyjnie stacjonować będą tatuatorzy z różnych miast. 

Wchodząc na drugie piętro, zapomnicie co to nuda! Zadbają o to, GRAM i sąsiadujące z nim lokale. A to jeszcze nie koniec atrakcji, jakie pojawią się we wnętrzach zabytkowego MDMu! 

Zapraszamy od 19 października, od 16:00! 


poniedziałek, 13 sierpnia 2018

Otwiera się WARMUT – pierwszy wermut bar w Polsce!


17 sierpnia, w zabytkowym budynku MDM otworzy się WARMUT – nowy lokal twórców m.in.: Nocnego Marketu, Klubu Niebo oraz restauracji Raj w Niebie. Miejsce zaserwuje swoim gościom szeroką selekcję wermutów, zachowując przy tym ducha warszawskiej tradycji. Alkohol niegdyś popularny w czasach PRL-u, powraca na salony w nowym, orzeźwiającym wydaniu. Dopełnieniem będzie autorska kuchnia zbudowana na bazie produktów z puszek i wermutu oraz podawana w formie przegryzek.  Tego w Warszawie jeszcze nie było!

Powrót wermutu

WARMUT, jak sama nazwa wskazuje, swoją koncepcję opiera na selekcji wysokiej jakości wermutów. To orzeźwiające wino na bazie naturalnych aromatów i mieszanki ziół, kiedyś postrzegano jako bardzo modny i wykwintny alkohol. Na przełomie lat 60. i 70. nieco o nim zapomniano i zaczęto używać głównie jako składnika popularnych drinków.

Od niedawna zaobserwować można jednak wielki powrót wermutu. Bary opierające się na tym konkretnym alkoholu znajdziemy już w Barcelonie, Nowym Jorku, San Francisco, Londynie i Sydney. Niebawem Warszawa dołączy do tego grona!

Co ciekawe, mieszkańcy stolicy już kiedyś pijali wermut – i to w dużych ilościach. W czasach PRL-u był to jeden z niewielu dostępnych alkoholi na rynku, a sprzedawano go w nie tylko w Peweksach, ale również aptekach.

WARMUT odkryje wermut na nowo! Alkohol ten klasycznie serwowany będzie z lodem, cytrusami i syfonem wypełnionym wodą. W efekcie, przy stoliku samodzielnie przygotujemy orzeźwiający aperitif, by delektować się nim przez długi wieczór. W menu barowym nie zabraknie również koktajli (na bazie wermutu, ale nie tylko), wina oraz piwa.


Powrót puszek

Ofertę barową uzupełni kuchnia inspirowana starym, ale wytrwale pielęgnowanym zwyczajem serwowania przegryzek w towarzystwie jakościowego alkoholu. Co kluczowe, menu bazuje w całości na puszkach oraz wermucie! Ponad 50 pozycji – w tym także opcji wegetariańskich – stworzonych do wspólnego zamawiania, próbowania i dzielenia się przy stole.

W karcie WARMUTU znajdziemy zarówno ciepłe, jak i zimne przekąski, duży wybór talerzyków oraz kanapek. Goście będą mogli zjeść m.in. ser kozi w panko z sosem wermutowym czy pikantną czarną fasolę z mackami ośmiornicy, a do nich dobrać oliwki z karczochami, wytrawną bitą śmietanę czy galaretki z wermutu.

Dodatkowo, w lokalu będzie można kupić najlepszej jakości produkty w puszkach – importowane specjalnie z Hiszpanii, Francji i Portugalii.


Rozbudzić MDM

Bar działać będzie przez 7 dni w tygodniu, przy ul. Marszałkowskiej 45/49 – tuż obok Placu Zbawiciela. Właściciele, opracowując koncepcję miejsca, skupili się na pielęgnowaniu wspomnień związanych z budynkiem MDMu i samym miastem. We wnętrzach doszukamy się więc nawiązań do historii i klimatu Warszawy, z przyjemnym powiewem nowoczesnych akcentów – m.in. ścianami graffiti.
Za Warmutem stoją twórcy m.in.: Nocnego Marketu, Klubu Niebo oraz restauracji Raj w Niebie. Po kilku miejscach, które na stałe wpisały się już w gastronomiczno-rozrywkową mapę stolicy, przyszła pora na kolejne! WARMUT będzie pierwszym lokalem z całego kompleksu planowanego pod adresem Marszałkowska 45/49.

Warszawo, odkryj wermut i poznaj WARMUT! Zapraszamy od 17 sierpnia, od 17:00!

Event otwarcia

WARMUT
ul. Marszałkowska 45/49
Warszawa

Facebook
Instagram


piątek, 27 lipca 2018

W stylu włoskim czy amerykańskim? Jaką pizzę kocha Warszawa?


Centrum Warszawy to miejsce, w którym na każdym kroku można zjeść pizzę. Kolejne pizzerie wyrastają tu jak grzyby po deszczu, a oferty poszczególnych lokali są coraz bardziej atrakcyjne. Choć gastronomiczna mapa Warszawa zmienia się z każdym miesiącem, pizza zajmuje ważne i nienaruszalne miejsce w przestrzeni stolicy. Wszystko to dlatego, że Polacy uwielbiają ten pochodzący ze słonecznej Italii przysmak i nie wyobrażają sobie spotkania z bliskimi czy szybkiego lunchu bez kawałka ulubionego placka. Popularne są zarówno pizze w stylu włoskim, jak i te przygotowywane po amerykańsku. Które bardziej odpowiadają gustowi warszawian?

Włoskie specjały

Pizzerie w stylu włoskim to najbardziej tradycyjne lokale, jakie powstały w stolicy w drugiej połowie XX wieku. Centrum Warszawy jest bez wątpienia miejscem, w którym można zjeść pyszną pizzę w południowym stylu. Cienkie ciasto posmarowane smakowitym sosem pomidorowym, najlepszy ser i świeże zioła to to, co sprawiło, że Polacy zakochali się w pizzy od pierwszego wejrzenia. Obecnie w wielu warszawskich lokalach można spróbować pizzy, która jest dostosowany do potrzeb naszych czasów. Właśnie dlatego bez większego problemu zamówimy w stolicy włoską pizzę na cieście bezglutenowym. Z łatwością znajdziemy też miejsca, w których serwują wegański wariant przysmaku z Italii. Warszawianie kochają także innowacje, dlatego pizza z najróżniejszymi dodatkami (nawet ta na słodko!) to chleb powszedni stołecznych restauracji. Dużą popularnością cieszą się także lokale, które nie tylko serwują pizzę, ale proponują swoim klientom także wypieki w stylu włoskim. Znajdziemy w nich chleby, bułki czy foccaccie, które pozwolą nam przenieść się na moment do południowej części kontynentu.

 

Amerykańskie tradycje

Stolica to pierwsze miejsce w Polsce, w którym można było zjeść amerykańską pizzę. Warszawa znalazła się bowiem w kręgu zainteresowań inwestorów marki Domino’s pizza i właśnie dlatego powstała tu pierwsza pizzeria wypiekająca placki na grubym cieście uwielbiane za oceanem. Z czasem ten typ pizzy wpisał się na dobre w gastronomiczną mapę stolicy. Nawet dziś, gdy moda na cienkie, zdrowe placki trwa, wiele osób z przyjemnością zagląda do lokali w centrum Warszawy, która pizza jest inna niż we włoskich restauracjach. Puszyste ciasto, mocno pomidorowy sos i ciągnąca się mozarella do kwintesencja placków po amerykańsku. Domino’s pizza to z kolei najbardziej znany lokal serwujący takie specjały. Wieloletnia praktyka i dbałość o szczegóły sprawiają, że warszawianie ufają tej marce i z roku na rok coraz chętniej wybierają ich nowe kompozycje. Pizza w stylu amerykańskim to również jedno z najbardziej popularnych dań imprezowych w stolicy. Sycąca, pachnąca i smaczna świetnie sprawdza się na domówkach i piknikach.

 

Plenerowa pizza w Warszawie

Jeśli mowa o piknikach, nie sposób nie wspomnieć o rozwijającej się w Warszawie modzie na jedzenie w plenerze. Trend potwierdzają liczne foodtracki i sezonowe knajpki, w których można nie tylko napić się piwa, ale przede wszystkim – dobrze zjeść. Wśród popularnych lokali na kółkach i restauracji pod chmurką nie brak pizzerii. Ulubioną pizzę można kupić podczas spaceru i zjeść w towarzystwie bliskich nad Wisłą lub w parku. Lato sprzyja takim formom spędzania czasu wolnego i coraz więcej osób decyduje się na jedzenie w plenerze. Pizza obok burgerów to najczęściej wybierane danie, po które sięgają spacerujący warszawianie. Ponadto warto dodać, że wiele lokali sprzedaje wyśmienitą pizzę na kawałki, dlatego wiele osób można sięgnąć po nią w drodze do domu lub podczas wielogodzinnego zwiedzania stolicy.

Pizza na dobre zagościła w menu Polaków. Sięgają po nią wszystkie pokolenia i każdy jej rodzaj ma swoich miłośników. W ostatnim czasie w stolicy rośnie moda na pizzę w stylu włoskim, ale równie popularne są lokale oferujące placki w stylu amerykańskim. Dodatkowo jak grzyby po deszczu wyrastają pizzerie pod chmurką, w których można dobrze zjeść i wypić piwo tuż nad Wisłą i w parku – to bez wątpienia jedna z ciekawszych propozycji Warszawy na letnie wypady ze znajomymi.

Pizza trafiła do Polski kilkadziesiąt lat temu i podbiła serca Polaków. Wszelkie statystyki mówią bowiem, że jest najchętniej jedzonym daniem typu fast food w kraju. Warto jednak zwrócić uwagę na zmianę podejścia do pizzy. Od kilku lat ten włoski przysmak nie kojarzy się z szybkim jedzeniem, a coraz bardziej przywodzi na myśl wizytę w luksusowej restauracji. Jaka pizza jest dumą Warszawy?

wtorek, 12 czerwca 2018

Muzeum Polskiej Wódki

Można już zwiedzać Muzeum Polskiej Wódki. Zwiedzający zapoznają się z bogatą, wielowiekową historią oraz tradycją wytwarzania Polskiej Wódki.  Za wejście trzeba zapłacić 40 złotych. Jedyne w Polsce i na świecie Muzeum poświęcone w całości naszemu narodowemu trunkowi znajduje się na terenie rewitalizowanego Centrum Praskiego Koneser w Warszawie. Muzeum będzie otwarte 7 dni w tygodniu.  Sprzedaż internetowa biletów ruszy 7 czerwca w południe, a od 12 czerwca bilety będzie można kupić w kasie Muzeum.

Muzeum Polskiej Wódki mieści się przy Placu Konesera 1, w XIX-wiecznym budynku Rektyfikacji, na terenie dawnej Warszawskiej Wytwórni Wódek „Koneser”. Trudno o lepszą lokalizację. To właśnie w tym miejscu pod koniec XIX w. powstała jedna z najbardziej znanych fabryk wódek na ziemiach polskich, w której zostały opracowane receptury i rozpoczęła się produkcja znanych do dziś Polskich Wódek. W Muzeum znajduje się pięć galerii tematycznych oraz sala kinowa. Trwającą około godziny wycieczkę przez kilka wieków historii polskiego trunku rozpoczyna pokaz filmowy, a nowoczesne instalacje multimedialne doskonale komponują się z historycznymi wnętrzami. 

W zabytkowym budynku znajduje się również Bar Akademii Wódki, miejsce degustacji oraz warsztatów edukacyjnych poświęconych zasadom serwowania Polskiej Wódki i łączenia jej z potrawami. Natomiast na trzecim i czwartym piętrze warto zajrzeć do eleganckiego baru „¾”, w którym będzie można skosztować wyjątkowych koktajli m.in. właśnie na bazie Polskiej Wódki. Ponadto w budynku Muzeum znajduje się czynne 24h na dobę Bistro WuWu oraz restauracja ZONI, której goście zasiądą przy stolikach ulokowanych nad ogromnymi zabytkowymi piecami dawnej fabryki wódek. Na deser będzie można wybrać się do Pijalni Czekolady E. Wedel zlokalizowanej tuż obok lobby Muzeum.

Prace nad Muzeum Polskiej Wódki rozpoczęły się cztery lata temu. Pod koniec 2014 r. został przedstawiony projekt aranżacji wnętrz autorstwa renomowanej pracowni Nizio Design International, który został wybrany do realizacji. Zaprezentowano także logo Muzeum stworzone przez cenionego artystę, grafika – Andrzeja Pągowskiego. Następnie przystąpiono do całkowitej rewitalizacji zabytkowego budynku, zaś wiosną 2017 r. rozpoczęła się aranżacja wnętrz i montaż ekspozycji. Projekt otrzymał 2,5 mln złotych dofinansowania ze środków Unii Europejskiej.

– Muzeum Polskiej Wódki to projekt unikalny i ciekawe dla architekta wyzwanie, którego celem jest tchnięcie nowego życia w poindustrialne mury dawnej fabryki wódek. Przekraczając progi przestrzeni ekspozycyjnej, zwiedzający zanurzą się w świat historii, smaków, barw i tekstur nierozerwalnie związanych z produkcją i dziejami najpopularniejszego rodzimego trunku. Zadaniem moim i zespołu Nizio Design International było wykreowanie w zabytkowym i rewitalizowanym obiekcie takiej przestrzeni, w której specjalnie zaprojektowana scenografia oraz multimedia i interaktywne stanowiska pozwolą gościom odczuć wszystkimi zmysłami ducha tego miejsca – mówi Mirosław Nizio, właściciel pracowni Nizio Design International, który odpowiada za projekt i realizację wystawy stałej Muzeum Polskiej Wódki.

Rewitalizacja całego kompleksu Centrum Praskiego Koneser, którego sercem jest Muzeum Polskiej Wódki, to wspólny projekt Grupy Liebrecht & wooD oraz BBI Development. Jego otwarcie planowane jest na jesień br.

Muzeum jest dedykowane wyłącznie pełnoletnim gościom. Otwarte będzie codziennie, od niedzieli do czwartku w godzinach 10:00-20:00, a w piątki i soboty od godziny 11:00 do 21:00. Bilet wstępu kosztuje 40 zł. Dla gości, którzy wyrażą taką chęć, przewidziany jest voucher na degustację Polskich Wódek.