czwartek, 3 lutego 2011

W poszukiwaniu ekologicznej marchewki czyli BioBazar w Warszawie

Ostatnimi czasy redakcyjny skład Ważnych miejsc szukając miejsca gdzie można zrobić weekendowe "zdrowe zakupy spożywcze" w mieście natrafił na BioBazar. To pierwszy w pełni ekologiczny targ, na którym sprzedawane są tylko produkty organiczne z certyfikatem Rolnictwa Ekologicznego.

Na BioBazarze dostępne są wszystkie produkty ekologiczne: świeże owoce i warzywa, przetwory, wędliny, drób i mięso, nabiał i pieczywo. Jest to miejsce, gdzie przyjeżdżają ekologiczni rolnicy z całej okolicy i sprzedają owoce swojej pracy konsumentowi – mieszkańcowi stolicy, który żywność zna w zasadzie tylko z supermarketu, nie wie, skąd pochodzi, czym była pryskana, gdzie hodowana… Na BioBazarze bezpośrednio u rolnika można dowiedzieć się, jak hodowana jest np. marchewka, kiedy jest najlepsza, a kiedy jej nie kupować, bo jeszcze nie sezon.

BioBazar odbywa się w Norblinie na warszawskiej Woli, 5 minut spacerem od Ronda ONZ. Jest to miejsce niezwykłe, odzyskane dla Warszawy po latach zamknięcia. Dzisiejszy Norblin to teren po przedwojennej fabryce, mieszczącej się przy ulicy Żelaznej 51/53. Sprzedaż odbywa się w każdą sobotę w godzinach 8 - 17.

„Wierzymy, że BioBazar w Norblinie zainteresuje warszawiaków ze względu i na sam ekologiczny targ, i na miejsce, w którym jest zlokalizowany. – dodaje Katarzyna Wieczorek marketing manager BioBazaru. BioBazar jest pierwszym przedsięwzięciem w Warszawie, które zapewnia miłośnikom ekologicznej żywności cotygodniowy dostęp do świeżych, ekologicznych produktów prosto z ekologicznych gospodarstw.

Od 5 lutego na warszawskim BioBazarze czynne będzie nowe stoisko z ekologicznymi serami żółtymi: krowimi, owczymi i kozimi. Pojawią się też ekologiczne nasiona różnych gatunków kiełków do stworzenia ekologicznego ogródka na okiennym parapecie!

Ponadto w każdą pierwszą sobotę miesiąca na BioBazarze Fundacja Zielony Horyzont i Europejska Platforma Recyklingu Polska organizuje stały punkt zbiórki ZSEE i zużytych baterii. Można przynieść niepotrzebne sprzęty elektryczne i elektroniczne, baterie i świetlówki. W zamian za to otrzymamy ekologiczną niespodziankę!

BioBazar - ul. Żelazna 51/53 - (soboty 8-17).

czwartek, 6 stycznia 2011

Projekt Warszawiak - Nie masz cwaniaka nad warszawiaka

W środę na Chłodnej 25 odbyła się premiera klipu do "Nie masz cwaniaka nad warszawiaka" - "Projektu Warszawiak" w którego skład wchodzą Jacek Jedrasik, Szymon Orfin i Lukasz Garlicki. Ścisk tego wieczora jaki panował na Chłodnej pokazywał z jak dużym zainterersowaniem cieszyło się to wydarzenie.

Nie chcieliśmy, by to był kolejny Szwagierkolaska – tak o współtworzonym przez siebie projekcie muzycznym mówi Łukasz Garlicki, aktor znany m.in. z takich filmów jak „Warszawa” czy „Lekcje pana Kuki”.

"Projekt Warszawiak" przygotowuje wspólnie kolegami z Jackiem Jędrasikiem, Szymonem Orfinen i Markiem Kępą. Wszyscy udzielali się w muzycznych projektach offowych. Łukasz i Jacek przez sześć lat byli didżejami rezydentami klubu Café Kulturalna. Raz w miesiącu puszczali muzykę na imprezie Vinyl Voyage. - Przesłuchując stare płyty, trafiliśmy na Orkiestrę z Chmielnej. Fascynujemy się muzyką elektroniczną. Postanowiliśmy połączyć te dwa światy - opowiada Łukasz.

"Projekt Warszawiak", jak tłumaczy, zaczął się jednak od fotografowania Pragi. Latem 2006 r. nie miał pieniędzy na wyjazd na wakacje. Zadzwonił do Jacka, kupili filmy do robienia czarno-białych slajdów. Uzbrojeni w aparaty fotograficzne jeździli rowerami po Pradze. Ze zdjęć powstał fotograficzny cykl "Projekt Praga", który także można zobaczyć na ich stronie. Tak zaczęła się fascynacja tym, żeby dotrzeć do korzeni, przedwojennego charakteru miasta.

- Gdy wyjeżdżałem w Polskę i mówiłem, że jestem z Warszawy, to okazywało się, że jest to straszny obciach. Postanowiliśmy zrobić coś, co sprawi, że będzie można poczuć się dumnym z bycia warszawiakiem. Bo przecież Warszawa to na swój sposób fajne miasto. Całkiem dynamiczne i nieprzewidywalne. "Projekt Warszawiak" to miał być też mały prezent dla ludzi, którzy czują się ze stolicą związani. No i chyba się udało, bo mamy już odzew - opowiada.

Kto nie gościł na Chłodnej 25 na premierze klipu "Projektu Warszawiak" po środowej inauguracji można zobaczyć go u nas na blogu. Z kolei na stronie internetowej www.projektwarszawiak.pl już teraz można posłuchać, jak brzmią nagrane przy użyciu komputerów i tradycyjnych instrumentów przeboje "Hanka" i "Jadziem, panie Zielonka".

- Podsumowaniem ich działania będzie płyta z sześcioma utworami "Projekt Warszawiak EP". Mamy nadzieję, że ukaże się już wkrótce - zapowiada Łukasz Garlicki, za co gorąco trzymamy kciuki i czekamy ze zniecierpliwieniem!

Źródło: Gazeta Wyborcza oraz Życie Warszawy

czwartek, 16 grudnia 2010

Puszka - Warszawska sztuka publiczna

Tajemnicze trzonowce malowane na murach. Wyblakłe szablony sprzed czternastu lat. Dobrze znane pomniki, na które właściwie nie zwraca się już uwagi. Twórczość zgodna z etosem street artu wywodzącego się z wandalizmu, jak i ta oficjalna, oparta na systemie grantów oraz działaniach animatorów przestrzeni miejskiej. Wszystko to stara się śledzić, fotografować, opisywać i prezentować Puszka, pierwszy vortal warszawskiego street artu i sztuki publicznej.

Prace nad vortalem trwały od lutego. Zespół Puszki organizował m.in. warsztaty z artystami i ekspertami sztuki publicznej oraz wspólne spacery podczas których fotografowano, ale i wspólnie precyzowano założenia portalu, podział na kategorie czy sposób specyfikacji różnych rodzajów obiektów. Oprócz zespołu stałych redaktorów Puszka liczy także na warszawiaków - każdy zainteresowany internauta może "wrzucić sztukę" do Puszki czy to w formie zdjęcia, opisu, podpowiedzi czy po prostu zweryfikować albo uzupełnić poszczególne informacje.

"To główne założenie Puszki - przy najlepszych chęciach nie będziemy w stanie dotrzeć do każdego zakamarka miasta, jak i zdobyć niektórych informacji, np. o autorach prac, które często są jednorazową akcją. Cieszymy się także, że zaczynają odzywać się do nas sami twórcy, podsyłają zdjęcia realizacji i udzielają bezcennych informacji chociażby o dacie powstania czy tytule pracy" - mówi Agata Radzińska.

Sztukę warszawskich ulic możemy przeglądać za pomocą wyszukiwarki filtrującej obiekty na kilka sposobów (rodzaj obiektu, dzielnicę, autora, tytuł). Twórcy Puszki mają wiele planów dotyczących rozwoju vortalu:

"Puszka, mimo że na dzień dzisiejszy prezentuje około 800 prac, jest właściwie pilotażem. Oprócz bieżącego uzupełniania jej zawartości planujemy rozszerzenie kategorii (o chociażby dobrze zaprojektowaną przestrzeń publiczną), przewodniki po tagach czy obiektach upamiętniających, które nie znalazły się na vortalu czy, w przyszłości, dział z projektami z różnych względów niezrealizowanymi" - mówi Ola Litorowicz.

Polecamy wspólne puszkowanie!

Partnerzy projektu: Instytut Badań Przestrzeni Publicznej, Taki Myk Studio, Fundacja Do Dzieła, Festiwal Street Art Doping, Emma Pak, Chłodna 25, Pracownia N22, Urząd Dzielnicy Śródmieście, WizyTUjąca GALERIA, Stowarzyszenie Nasz Norblin

Dofinansowanie: Program "Młodzież w Działaniu"

środa, 15 grudnia 2010

Nowa Klubokawiarnia na Nowej Pradze

Na Pradze powstało miejsce, gdzie każdy może delektować się smakiem wyrafinowanej brazylijskiej kawy. Zasmakujecie tu prawdziwego espresso, cappuccino czy smakowego latte. Jest też coś, na widok czego każdy się uśmiechnie! HABBIBI. A co to takiego – warto sprawdzić samemu.

W menu znajdziemy poza tym: prawdziwy sernik z masą kajmakową oraz szarlotkę. Dla koneserów herbat podają SUKI TEA.

Wieczorami klubokawiarnia zamienia się w miejsce do praskich pogaduszek. Piwo, wódki wileńskie, drinki i przekąski, a w tym specjalność „Wileński Przysmak”.

Każdy pokój ma swój klimat, każdy znajdzie coś dla siebie. Pierwszy pokój jest zachętą: wejdź i usiądź przy kominku lub oknie oglądając praskie klimaty. Drugi, to połączenie romantyczności z szaleństwem, w trzecim zorganizujesz własne slajdowisko, obejrzysz z przyjaciółmi film lub po prostu zarezerwujesz pokój i sam zdecydujesz co tam zrobisz. Pokój wyposażony jest w oddzielny system nagłośnieniowy i projektor. "Czwarty pokój to tajemnica, którą odkryjesz gdy się do nich wybierzesz" - mówi właścicielka Ilona Głowacka.



4 PokoJE
ul. Wileńska 19 lok. 18
03-414 Warszawa
tel.: 722 00 40 47
Czynne: 10-22
www.4-pokoje.pl


środa, 24 listopada 2010

Jest nowy magazyn, cały o warszawskiej kulturze.

Pojawił się pierwszy numer pionierskiego magazynu "WAW" - warszawskiego pisma w całości poświęconego kulturze.

Jest co przeglądać. 114 stron, 35 długich tekstów, 120 fotografii, efekt pracy 50 osób. - Trochę nas to przeraziło! Myśleliśmy, że to może będzie 10 osób, ale nie 50 - przemawia rozpromieniony naczelny Mike Urbaniak, trzydziestolatek, dziennikarz, animator kultury związany z organizacjami gejowskimi i żydowskimi. Tadeusz Rolke, legenda polskiej fotografii : - "WAW" zrobiony jest bez szaleństw, nie pod aktualną modę, która zaraz przeminie. Wygląda jak poważne, niezależne pismo. Wyglądem magazynu zachwyca się też Kasia, studentka: - To jest to, na co warszawiacy czekali. Edgar Bąk stanął na wysokości zadania - wspaniała oprawa graficzna. Ale "WAW" to przede wszystkim teksty. Na początku "Wybory 2010. Kogo obchodzi kultura?" - cztery artykuły o kandydatach na prezydenta Warszawy (Hannie Gronkiewicz-Waltz, Czesławie Bieleckim, Katarzynie Munio i Wojciechu Olejniczaku), krytyczna analiza ich polityki w sprawie kultury.

Poza działami konwencjonalnymi (Muzyka, Literatura, Design) są też mniej oczywiste: Taniec, Ładnie, Kobiety, Homo. W dziale Człowiek Kultury wywiad rzeka z Maciejem Nowakiem. Na okładce jego zdjęcie. Urbaniak o pierwszym numerze "WAW-u": "To próbny balon. Chcemy sprawdzić, czy tylko my czujemy potrzebę magazynu z górnej półki poświęconego warszawskiej kulturze, czy takie jest także pragnienie w narodzie". Ten "próbny" charakter magazynu się czuje. Wiele jest niejasności. Pierwszy "WAW" jest darmowy - ale jednocześnie nie dla każdego. Ogólnodostępny będzie tylko w internecie. Od stycznia ma stać się już regularnym miesięcznikiem. Redakcja wciąż zastanawia się nad ceną. Nieoczywisty jest odbiorca "WAW-u". Warszawscy yuppie, elity kulturalne czy studenci i żyjący warszawską kulturą licealiści?

Pierwszy numer magazynu do przeczytania tutaj: "WAW"

Tutaj przeczytasz jak powstawał pomysł na magazyn i jak przebiegała jego realizacja: Zrób to w Warszawie

Źródło Artykułu: Gazeta Wyborcza Stołeczna